Mecz »samot vs GoldenCrow
samot

6lm10

Castle Loynis blue
Stronghold Tyraxor red

Opis gry:

Generacja, która podwójnie plusował każdy z nas - ja ze względu na dwa łatwe dwelle ogra , 2 experimentale oraz konse na startówce. Przeciwnik natomiast ze wzgledu na widoczne dwie konsy (mini i trójka. a pozniej odnaleziona kolejna trzecia konsa rozmiaru trzeciego). Z mojej strony początek solidny, Crag hack z armorerem podejmuje pierwszego giganta 2jke w okolicy 114, pozniej mini gigant i mini konsa w przejsciowce, dostaje wisdom i ziemie i leci w expansje do trezaka 6k aniolkiem. W tym samym czasie giganty biegna pod 3k tower by zajac je do 121. U przeciwnika natomiast do 121 armia startowa nie podejmuje mini aniołka ze startówki ani innych banków, natomiast stawia na expansję, która do konca pierwszego tygodnia wyglada dokladnie tak samo - AI + trezak 6k z przejsciówki. Od 121 sytuacja u mnie zaczyna sie trochę komplikowac ze wzgledu na małą ilość złota na mapie - przemiałka surowców która w następnych turach da sie we znaki pozwala zrobic 3jke konse i wyslac aniolki w expansje - częśc do seledynowego AI, część do kontynuacji za 3k AI. Nie obyło się niestety bez drobnych dramatów - aniołek, który odbił się od Kyrre z zestawem twardego chłopa w postaci drzewców i krasków oraz zestawem maszyn bojowych, tudzież smierc giganta z miesem z Towera w desperackim akcie poszukiwania zlota i wejsciem w kraska 100+ ktory niestety okazal sie maxi. Te małe rzeczy dokładały do juz istniejacych problemow z surką. U przeciwnika natomiast problem był dużo poważniejszy, ponieważ żaden bohater nie chciał zaoferować przydatnych magii by podjąć pierwsze banki - Loynis z adv powietrzem tudzież Astral z nauką, ogniem i finansami. Przeciwnik mocno skupil sie na rozbudowie maintown (nawet udalo mu sie postawic konie z Castlem) co spowolniło jego dalszą expansje na korzyść armii którą siłowo mógł przepchnąć kolejne konsy 3jki ze startówki. Niestety do tego czasu, czyli około 126, gra zaczęła już z mojej strony wchodzić w fazę kontrolną i z zajętym treżakiem pod 6k przeciwnika zacząłem wywierać presję. Początkowo przeciwnik zbił podstawionego na aniołku Gelara w owym 6k przeciwnika swoim aniołkiem oraz mięsem z Nekro udstępując przeciwnikowi pola w bardzo przyjemnym trezaku z widoczna konsą i 2ma hivkami. Skupiłem się natomiast na dalszej rozbudowie gildii (która swoją drogą u obu z nas była gildia 3+3 - u mnie z tp wyrolowanym po bibliotece) co okazało się zupełnie niepotrzebne, ponieważ w ostatniej turze przed wyrolowaniem DDka Crag Hack podjął tope dwójke wyscoutowaną w bagnistym trezaku, która zaoferowała czepek czarów t5. W tym samym momencie niestety nie miałem żadnego bohatera z powietrzem poza Andalem z expert wisdom/pathfindingiem/powietrzem, który był idealnym kandydatem na rozpoczęcię gry podjazdowej. Ustawiony 134 na 2k ruchu na strefie startowej co do kratki złapał wspomniane wcześniej 6k przeciwnika z którego Theodorus na 2800 ruchu zajął startowe miasto przeciwnika. Od niego natomiast Gelare wyscoutowal w krzakach Solmyra który został przez przeciwnika wysłany z misją zrobienia konsy 3jki. Na resztce timera Crag Hack townportaluje do Castla i atakuje przeciwnika. Moje 9 Aniolow + Implo kasuje 9 aniolów przeciwnika po czym przeciwnik poddaje partie. TFP!

Tura zakończenia: 135

Zwyciężył: GoldenCrow

Mecz wprowadził: GoldenCrow


Zwycięzca meczu: GoldenCrow

GoldenCrow