Double hirek w karczmie, 2 krypty pod zamkiem. Niby miałem 2 restarty dostępne, ale mapa wyglądała na solidną, miałem gildię u AI. Nie oferowała jakiegoś niesamowitego tempa, ale był potencjał na rozwój. Na biomie miałem konse dość mocno zakopaną, 115 sprawdzona okazała się, że jest 3jka. Możliwe, że już w tamtym momencie była do zrobienia, ale stwierdziłem, że nie mam za bardzo jak wyciągnąć tych aniołów z buraków więc poczekałem na 121 i przy okazji posłałem tam Leenę z adv pathem. Biom był duży więc break dopiero 121 xD. Przejściówka dynamiczna, szybko udało się z 1 zamku zrobić 4, rollowanie 4ki zaczęło by się 125. Niefortunnie wybrałem złą gildię bo ta od Inferno była 3/3, a mogłem budować w rampie dzień później, ale była 2/1. Opponent bodajże 122 zrobił małego shopa i później poddał grę z uwagi na marne perspektywy. Hirków miał fajnych, banki ciężkie do wyjęcia i największa bolączka była z surką. TFP!