Mecz »Mqnabz7 vs Kirasjer87
Mqnabz7

mt_Nebula

Cove Anabel blue
Cove Cassiopeia red

Opis gry:

Długa, ponad dziewięciogodzinna gra. Zaczęło się od mojej lekkiej przewagi w ekspansji i szybkiego zajęcia towera tzw. AI, w którym zacząłem stawiać gildię, przeciwnik poszedł w przeciwnym kierunku. Poskutkowało to asymetrycznymi gildiami, on stawiał standardowo we fluxie. Zdobyłem sporą przewagę w armii dzięki zajęciu maxi konsy z dwóch stron, gildia dosyć szybko się rolowała, jednak dała przeciwnikowi w pewnym aspekcie przewagę - miał resa. A topy pobliskie nienajlepsze, sprawdzam pierwszą, maxi, odpuszczam, druga maxi, wszedłem i wytraciłem sporo armii. Topa była niesamowicie słaba, przeciwnik w międzyczasie zrobił tę drugą - a tam soj plus czajnik. Tej drugiej nie miałem już zbytnio jak ruszyć, mimo fajnych statystyk na kalcie - zbyt duże straty na pierwszej. Przeciwnik wciąż miał słabszą armię, ale już około 20 statystyk przewagi na bohaterze i udało mu się zaatakować gildię. Ja w pierwszej haste na taktyce, to zdecydował się na postawienie ziemniaka. Miał dużą przewagę many (600 do 60), to zdecydowałem się na implo i poddanie - kosztem straty gildii i hirka. Na szczęście miałem kilku bohaterów z DD, chociaż powietrze było na większości dopiero ekspione. Dalej nie zdecydował się atakować, tylko podgryzał, dwie tury później odbiłem gildię. Zrobiłem w końcu tę maxi topę, skonstruowałem AA i miałem znaczną przewagę w sile. Zdobywając pewne miasta udało mi się znaleźć w końcu maina przeciwnika z wojskiem i zaatakowałem. Niestety nie udało mi się skończyć w turę, zostało kilku kuszników i pikinierów, a przeciwnik zagrał armę i obaj bohaterowie, czajniki i soje przepadły. Kolejna faza gry kontrolnej, męcząca i timerożerna, a armii mieliśmy obaj po 4 nixy, ja potem w wiwki i cyklopy to przerobiłem. Błędy po obu stronach się zaczęły, zostawianie kontrolnych w zagrożonych miejscach lub bez gildii (Halon i mistycyzm ftw!), to powoli ginęli. Przedostatnia tura była najbardziej kompromitująca, bo zostawiłem szczura przeciwnika na odbicie zamku, a w obu sąsiednich miałem kontroli (to była połowa moich bohaterów kontrolnych, ale przeciwnik też zostawił maina w mieście bez gildii i nie skorzystał. Miałem pewną przewagę w armii to się wystawiałem i przeciwnik się zdecydował na trzecią finalkę, gdzie po jego stronie walczył Behemot, 4 nixy po około 50 lizaków i gnolli, u mnie 9 cyklopów, 9 wiwek i behemot. Obaj mieliśmy też po ptaku z cove, ale ja miałem naszyjnik przyspieszenia. Przeciwnik antychaina, więc nie miałem jak szybko redukować mu stacków, zdecydowałem się znowu na implo w nixa i poddanie. Miałem już lekką przewagę kontrolną, to przeciwnik zdecydował się poddać. TFP!

Tura zakończenia: 143

Zwyciężył: Kirasjer87

Mecz wprowadził: Kirasjer87


Zwycięzca meczu: Kirasjer87

Kirasjer87